wtorek, 27 stycznia 2009

Indie — ludzie (1)

Ludzie w Indiach są niesamowici. Pierwsze wrażenie jakie uderza Europejczyka zaraz po przylocie to: jejku, jak tu tłoczno! Wrażenie przytłoczenia jest potęgowane przez wszędobylskich żebraków i osoby próbujące za wszelką cenę coś nam sprzedać, zaoferować, pokazać (oczywiście za odpowiednią opłatą). Dopiero poznani ciut bliżej okazują się — przynajmniej niektórzy z nich — całkiem sympatyczni i ciekawi.

Nie sposób pokazać na raz wszystkich tych ludzi których spotkałem podczas mojego krótkiego pobytu. Dlatego też postanowiłem ten rozdział mojej relacji rozbić na mniejsze części. W pierwszej kolejności zaprezentuję kilka obrazów z indyjskiej ulicy — codzienne życie mieszkańców starego Delhi, czyli tej części miasta, która nie została przebudowana przez Brytyjczyków i zawiera w sobie kwintesencję Indii.

Targ w Delhi to bogactwo zapachów, barw i kształtów...

...a także pełno intensywnie pracujących ludzi:

Z punktu widzenia Europejczyka najbardziej szokujące są jednak obrazy z życia codziennego...

czwartek, 1 stycznia 2009

Indie — miejsca

Indie to kraj ze wszech miar dla nas egzotyczny. Począwszy od architektury, wyglądu miast po wygląd, zachowanie i sposób życia ludzi. Indie to kraj ogromnych kontrastów, gdzie obok luksusowych hoteli koczują na ulicach tłumy bezdomnych żyjących poniżej granicy ubóstwa. Kraj, gdzie z jednej strony miejscowi próbują oskubać turystę z ostatniego grosza, a z drugiej potrafią okazać bezinteresowną sympatię i zainteresowanie — ja spotkałem się z obiema postawami.

Nie sposób w jeden tydzień poznać nawet małego kawałeczka tego niesamowitego kraju. Niemniej chciałbym przedstawić tutaj ten niewielki wycinek tego, co mogłem zobaczyć i doświadczyć. W kilku najbliższych postach pokażę najciekawsze moim zdaniem obrazy, które przywiozłem z Indii. Zdjęcia podzieliłem na trzy części: miejsca, ulice, i zwierzęta. Poniżej przedstawiam pierwszą z nich. Kolejne zamieszczę w najbliższym czasie. Szczególnie gorąco zachęcam do przyjrzenia się części drugiej — czyli żyjącym w Indiach ludziom i ich zwyczajom.

Miejsca to nieco pocztówkowy obraz lokalnych zabytków i atrakcji turystycznych — czyli standard, poza który większość turystów z Europy nie wychodzi. Kolejność przedstawionych zdjęć jest nieco chaotyczna, tak jak chaotyczne były moje wędrówki po Delhi i Agrze. Warto zwrócić uwagę, że w zasadzie przez cały mój pobyt utrzymywała się mniejsza lub większa mgiełka, mocno ograniczała widoczność, rozpraszająć jednocześnie światło słoneczne.

Na początek Delhi...

Wieczorny widok na Jama Masid Wewnątrz meczetu Jama Masid Detal w Czerwonym Forcie Purana Quila Pod Grobowcem Humajuna Grobowiec Humajuna Sklepienie u wejścia do Qutab Minar Wejście do Qutab Minar Qutab Minar Qutab Minar

Agra wraz ze swoim głównym monumentem Taj Mahal nie była dla mnie łaskawa. Moje ambitne plany wykonania zdjęć tegoż mauzoleum o wschodzie słońca z przeciwległego brzegu rzeki zostały zniweczone przez niezwykle gęstą mgłę i potworny ziąb. W zasadzie było tak zimno, że zmuszony byłem nabyć drogą kupna dodatkowy sweter, który w gruncie rzeczy okazał się bardzo ładny i dobrej jakości, a przede wszystkim kosztował mniej więcej trzykrotnie mniej niż podobny produkt kupowany w Polsce.

Poniżej mglista Agra i okolice...

Fatehpur Sikri Widok na Taj Mahal Taj Mahal Wewnątrz Taj Mahal