Wiecie co, to działa :). Kilka dni temu próbowałem mojej Asi zrobić zdjęcie na trawie. W pewnym momencie nasz golden retriever podszedł do niej i zaczął się przymilać. Powstrzymawszy w sobie odruch natychmiastowego przegonienia go, zrobiłem zdjęcie. Nie muszę chyba mówić, że najlepsze w całej sesji...
0 komentarze:
Prześlij komentarz