Poniżej przedstawiam efekt niedawnej plenerowej sesji portretowej. Wielkie podziękowania dla Ewy i Zuzy za miło i owocnie spędzony czas.
piątek, 13 listopada 2009
poniedziałek, 19 października 2009
Skalne Miasto
Nie tak dawno miałem okazję brać udział w plenerze fotograficznym organizowanym przez agencję Pro-Fot oraz czasopismo „Fotografia i Aparaty Cyfrowe”. O atmosferze pleneru i wszystkich ludziach, których tam spotkałem mógłbym rozpisywać się w samych superlatywach. Po prostu pozdrawiam Was wszystkich!
Poniżej kilka moich zdjęć, które — łącznie z portretem zaprezentowanym w poprzednim poście — wykonałem na plenerze.
sobota, 17 października 2009
Irving Penn
Irving Penn, jeden z najbardziej genialnych fotografów portrecistów. Jedna z ikon fotografii.
To zdjęcie powstało z jego inspiracji, więc jemu je dedykuję, licząc, że kiedyś choć w kilku procentach uda mi się zbliżyć do tego co on potrafił.
czwartek, 20 sierpnia 2009
czwartek, 23 lipca 2009
f/8 i bądź tam gdzie trzeba... kiedy trzeba
Stare powiedzenie fotografów brzmi „f/8 and be there”. Prawda jest jednak taka, że trzeba być we właściwym miejscu... ale o właściwej porze. Szczególnie dotyczy to reportażu oraz zdjęć krajobrazowych. Poniżej moja mała ilustracja tej mądrości...
Miejsce to samo, przysłona w obu przypadkach f/8, pora dnia identyczna. Odstęp czasowy między tymi zdjęciami dwa dni.
niedziela, 19 lipca 2009
Mosteiros
São Miguel, zwana inaczej Zieloną Wyspą to największa wyspa archipelagu Azorów. Wulkaniczne pochodzenie tych wysp powoduje, że są one porośnięte niezwykle okazałą zielenią oraz, że na wybrzeżu można znaleźć niezwykłe formy skalne. Jedną z nich są naturalne baseny, możliwe do znalezienia w niewielkim miasteczku Mosteiros, do których przy większej fali wlewa się morska woda.
piątek, 19 czerwca 2009
Mińsk — Miasto Słońca
Historia Miasta Słońca zaczyna się na długo przed powstaniem Krainy Szczęścia. Co ciekawe, jej początki przypadają na okres, w którym Tomasz Morus na drugim końcu Europy pisze swoją „Utopię”, księgę o społeczeństwie Sczęścia i Krainie, której nie ma. Właśnie wtedy, tutaj, w Krainie, która jeszcze nie istniała, rozpoczynało się oczyszczanie terenu pod budowę przyszłego społeczeństwa Szczęścia, czyli Wyspy Utopii.
Jednocześnie w okresie, kiedy eksperyment startował w Rosji wciąż silne były wpływy kolektywizmu gminnego. Zachodnie indywidualizm opanował zaledwie niewielkie wysepki świadomości społecznej i stanowił raczej artefakt lokalnej kultury niż realną przeciwwagę „tajemniczej duszy rosyjskiej”.
Dotąd nie miałem pojęcia, jak właściwie wygląda życie poza Miastem. Rzadko opuszczałem Miasto Słońca, a jeśli już, najczęściej trafiałem do innego miasta. Wieś była dla mnie „terra incognita” i zacząłem ją poznawać dopiero jako wędrujący czeladnik rzeźbiarza Bogów i herosów Krainy Szczęścia. Takie życie szybko mi się spodobało. Spotykałem wiejskie orchidee; obyczaje były tutaj prostsze, a samogon czystszy.
Wszystkie powyższe cytaty pochodzą z książki Artura Klinau'a, „Mińsk. Przewodnik po Mieście Słońca”.







